Wspólne działanie potrzebne od zaraz. Komunikat
22 stycznia w warszawskiej siedzibie Partii Regionów, z inicjatywy władz tego ugrupowania oraz Związku Zawodowego Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony” odbyło się spotkanie kilkunastu byłych parlamentarzystów związanych z reprezentacją interesów polskiej wsi i rolnictwa.
Byli posłowie i senatorowie, działający niegdyś w tak różnych partiach, jak Samoobrona RP, Partia Ludowo-Demokratyczna czy Prawo i Sprawiedliwość, wyrazili gotowość podjęcia wspólnych działań na forum związkowym i politycznym. Każdy z obecnych wyróżniał się w pracy parlamentarnej prawdziwym zaangażowaniem; wielu znamy z obrony środowisk skrzywdzonych przez transformację systemową w Polsce.
Byli parlamentarzyście zgodnie twierdzili, że: "Sytuacja polskiej wsi i rolnictwa sprawia, że nie mogą siedzieć z założonymi rękoma. Czas działać, bo czasy są coraz gorsze." Zaś partie, które do tej pory tak wiele mówiły o potrzebie zmian w polityce względem polskiej prowincji i zamieszkujących ją obywateli, utraciły wiarygodność. Te z nich, które nie mają dziś parlamentarnej reprezentacji, skompromitowane zostały działaniami i wypowiedziami osób niegodnych piastowania funkcji publicznych, często cynicznie wykorzystujących głos rozpaczliwie wołającej o pomoc polskiej wsi. Obecni w Sejmie i Senacie ludzie polskiej prowincji szybko zapomnieli o swoich korzeniach i źródłach mandatu. Dziś są zakładnikami partyjnych liderów prowadzących spory o sprawy ważne wyłącznie z punktu widzenia wąskiej klasy politycznej.
Wielomiesięczne spadki cen skupu żywca wieprzowego (do poziomu poniżej 3 zł) czy mleka (poniżej 1 zł) i innych produktów polskiego rolnictwa, postępujący wzrost cen środków do produkcji rolnej i paliw, przy jednoczesnym gwałtownym wzroście cen za artykuły spożywcze, w tym pieczywo, pokazują, że polski rynek w dalszym ciągu pogrążony jest w patologii i chaosie. Zdaniem mieszkańców wsi, żaden z polityków i szefów resortów nie ma koncepcji zmiany fundamentalnie niesprawiedliwych zasad. Nikt nie myśli o ratunku polskiego rolnictwa i tkanki społecznej polskiej wsi. Tę smutną opinię potwierdzano podczas zainicjowanej przez Partię Regionów dyskusji.
Prezes partii dr Bolesław Borysiuk na koniec spotkania powiedział: „Nie musicie już szukać. Istnieje partia i związek, w których możecie realizować program, o który walczyliście od lat. Realizować program, a nie ambicje liderów – to nasz cel. Wychodzimy z nim do Was, bo wiedzieliśmy, że czekacie na organizację, która nie tylko będzie wymagać i narzucać, ale przede wszystkim słuchać. Bo to Wy, byli posłowie i senatorowie, macie w terenie zaufanie, które sprawia, że ludzie szczerze mówią Wam o swoich problemach i bolączkach”. Większość zebranych zgodziła się z takim opisem sytuacji. Niebawem Partia Regionów ogłosi o współpracy z osobami znanymi nie tylko z ostatnich kadencji polskiego parlamentu, ale przede wszystkim od lat szanowanymi i wysoko ocenianymi w swoich rodzinnych wsiach, gminach, powiatach i województwach.

RSS
Kontakt


